Blog > Komentarze do wpisu
Pierwszy skrzypak łąki

O ograniczeniach dla fotografów przyrody dowiaduję się od niedawna. Jakkolwiek jestem miłośnikiem pięknych fotografii, to przyznaję, że owe ograniczenia aprobuję całkowicie. Nie może tak być, że do gniazda bardzo rzadkiego ptaka będzie wydeptana ścieżka, przez między innymi żądnych dobrych ujęć fotografów.

O tym, że dobry przykład powinien iść z góry pokazał mi Adam Wajrak. W ostatniej rozmowie wspomniał, że oczekuje z RDOŚ zezwolenia na użycie wabika do sfotografowania derkacza. Z "Pana Tadeusza" zapewne pamiętamy, że "szybuje w trawie jako szczupak w Niemnie". Jako, że tych łąk nie opuszcza, to zobaczyć go jest sporą sztuką (zupełnym przypadkiem ta sztuka mi się przytrafiła). Zrobić dobrą fotografię bez wabika chyba nie da rady. Adam popsioczył na powolność, jaka towarzyszyła temu zezwoleniu, ale bez niej nie szedł z aparatem na łąki.

"W polu koncert wieczorny ledwie jest zaczęty;
Właśnie muzycy kończą stroić instrumenty,
Już trzykroć wrzasnął derkacz, pierwszy skrzypak łąki,
Już mu z dala wtórują z bagien basem bąki,
Już bekasy do góry porwawszy się wiją
I bekając raz po raz jak w bębenki biją."

Ten fragment koncertu o zmierzchu też pochodzi z "Pana Tadeusza". Jak widzimy, Adam Mickiewicz musiał dość mocno zwrócić uwagę na bardzo ciekawy głos tego ptaka. Wedle naszych przodków przypomina on sylabę "der-der". Łacina sugeruje "Crex crex" (i stąd jego taka nazwa. Mi "śpiew" derkacza" kojarzy się z uderzaniem ząbków grzebienia i kant stołu.

Być może niektóre osoby pamiętają pewnego, nieco stukniętego bąka, któremu nieco pomyliły się środowiska. Osobnik ów wyszedł z trzcin na otwartą przestrzeń. Na mijających go, i zaskoczonych, ludzi, reagował w typowy dla bąka, maskujący sposób. Wyciągał się jak długi w górę i kołysząc się z wiatrem, udawał, że go nie ma. O podobnej historii z derkaczem w roli głównej opowiadał Irek Kaługa. Pewien, dość dobrze "zaderkotany" samiec nie zauważył, że łąka, na której urzędował została skoszona. Przez kilka dni można było go podziwiać, jak sobie po niej chodzi i śpiewa.

Derkacz w obiektywie Mateusza Matysiaka   www.mateuszmatysiak.pl

środa, 28 lipca 2010, krogulec14
Tagi: ptaki

Polecane wpisy

Komentarze
oksyd74
2010/07/28 10:10:24
piękna sztuka:) może upił się zapachem łąki i dopiero kiedy otumanienie minęło dojrzał, że nie ma już łąki?;)) pozdrawiam Marku:)
-
wildrose661
2010/07/28 10:25:26
Witam na nowym blogu! Moj komentarz wczorajszy z tego co widze nie opublikowal sie, ale sorry taki mam internet jaki mam, a za chwile juz i tego miec nie bede!

Co do ograniczen w fotografowaniu rzadkich okazow zwierzat (wszystkich) - jestem ZA! Celebryci w ludzkiej skorze wynajmuja ochroniarzy, prawnie strzega swojej intymnosci w sposob rozmaity z wytaczaniem spraw sadowych lacznie, a na biedne zwierzaki tez sie poluje obiketywem, lazi po ich terytorium depcze, czesto niszczy...i jak maja sie bronic. Dobrze sie wiec stalo, ze znalezli sie madrzy ludzie i pomgaja im spokojnie zyc!
Bardzo mnie to cieszy :)
-
2010/07/28 10:52:46
Ewo
No tak, zapach schnącego siana może być upajający ;)
Miłego dnia życzę :)
-
2010/07/28 11:06:55
Wildrose
W dużym stopniu zgodzę się Tobą. Zwierzęta też muszą mieć spokój. Szzcególnie w czasie godów i lęgów. Niemniej jednak bez fotografii zapewne trochę kiepsko byśmy je znali. Wychodzi zatem, że owe zezwolenia mogą być takim "złotym środkiem" :)
-
2010/07/28 12:27:47
Nie widziałam go, ale słyszę w moim lesie, sąsiadującym z nadbrzeżną łąką. Głos nie do pomylenia! (albo może widziałam, ale myślałam, że to kuropatwa? Ale nie, to było na polnej dróżce, to raczej kuropatwa była, prawda?)
-
pasiwo
2010/07/28 13:09:20
z całym szacunkiem, ale nie trzeba podchodzić do gniazda, by zrobicie, dajmy na to, dzióbka. Można zrobić idealne zbliżenie, o czym wiedza miłośnicy fotografii i przyrody bez stania oko w oko. Wystarczy odpowiedni sprzęt. Ograniczenia na pewno tak, ale nie zakazy, które działają dokładnie odwrotnie.
Jest przepiękny, PRAWDZIWY ptak:)
-
2010/07/28 13:28:49
Elu.D
Środowisko derkacza to: "łąki porośnięte gęstą, wysoką roślinnością trawiastą z wysokimi kępami krzaków, oraz pola a także bagna, na których wybiera miejsca suchsze bez stojącej wody." Na niektórych biotopach może sąsiadować z kuropatwą. Teoretycznie na owej dróżce mógł być derkacz, mogła być kuropatwa. A jedno drugie ileś przypomina ;)
-
2010/07/28 13:30:40
Pasiwo
Toteż na plamkach gniazd jest jak na lekarstwo. Bardzo mocno z Tobą w zagadnieniu się zgadzam :)
-
2010/07/28 14:10:26
"I bekając raz po raz jak w bębenki biją."" - no, ten wers ma brzmienie!;)
-
2010/07/28 14:43:04
Spacerku
W całym "Panu Tadeuszu" znajdziemy jeszcze kilka takich fajnych fragmentów :)
-
2010/07/28 15:29:57
:) Widzisz jakim ornitologiem był nasz wieszcz!
A my będziemy czekać na nieuwagę derkacza, by go zobaczyć. ;)
-
2010/07/28 16:17:04
Akaszo
Może to przypadek, że w "Panu Tadeuszu" gatunków ptaków jest czterdzieści i cztery? ;)
-
2010/07/28 16:21:32
Przeoczyłem, że Plamka została pomalowana na czarno. Jeśli chodzi o ograniczenia chroniące przyrodę, to wolałbym, by były moralne niż formalne, choć jeśli trafi się na ignoranta, to żadne nie chronią.
-
2010/07/28 17:21:38
Krzysztofie
Mazurek jednak tą plamkę ma czarną ;)
Natomiast w kwestii ochrony przyrody trudno byłoby z Tobą się nie zgodzić. Masz absolutną rację.
-
2010/07/28 19:50:56
Nazbierało mi się czytania u Ciebie, oj, nazbierało! Ale z przyjemnością nadrobiłam. I ciągle nowa wiedza! A na łąkach różne głosy słychać...
-
2010/07/28 21:04:48
derkacz piękne, a ten zakaz fotografowania bez umiaru słuszny, ale może sprowokować paparazzi
-
2010/07/28 21:35:23
Babciu
Na łąkach jest słychać wiele. Na tyle, że wykluło się w końcu powiedzenie "co w trawie słychać" ;)
Na jutro już mam ciekawy temat z mszarów rodem ;)
-
2010/07/28 21:44:35
Darmozjady
Owe ograniczenia zapewne bardziej dotyczą rzadkich a płochliwych ptaków. Na przykład takiej kraski, do której gniazd szczególni "miłośnicy" potrafią wydeptywać ścieżki...
-
2010/07/28 22:59:36
Ziół się nawąchał, zresztą prawdziwy artysta musi być roztargniony ;))
-
2010/07/29 07:50:50
Wyczytałem dzisiaj rano - wiadomosci.onet.pl/2203588,12,zakonczyl_zywot_najstarszy_kondor_swiata,item.html - piękny, długi żywot, ale jednak smutny, bo w klatce...
gregg
-
2010/07/29 09:39:01
Colio
Kto tych ziół się nawąchał? Derkacz, czy... Adam Mickiewicz? ;)
A artysta musi być roztargniony, bez dwóch zdań ;)
-
2010/07/29 09:45:59
Gregg
No właśnie, pewnie, gdyby miał wybór, to wolałby żyć połowę tego, ale na wolności...
-
2010/07/30 21:26:35
Krogulcu, czyżbyś sugerował naszego wyzwoliciela: a imię jego 44;)
-
2010/07/30 21:47:48
Akaszo
Z karteczką i długopisem liczyłem ptasie gatunki "Pana Tadeusza" I tyle właśnie ich się doliczyłem ;)
-
2010/08/02 09:22:12
A kto pamięta?
A w tym gęstym życie derkacz sobie siedzi,
Płacze, lamentuje i bardzo sie biedzi:
- Już kosiarze brzęczą w kosy,
Gdzież ja pójdę, nagi, bosy?...
Der, der, der, der, der....

I takl dalej, cztery czy pięć zwrotek.
-
2010/08/02 09:27:24
Nie pamiętałem, ale znalazłem na Forum Klubu Ciconai taki wiersz Marii Konopnickiej:

DERKACZ

A w tym gęstym życie derkacz sobie siedzi,
Płacze, lamentuje i bardzo się biedzi.
- Już kosiarze brzęczą w kosy,
Gdzież ja pójdę, nagi, bosy!
Der, der, der, der, der, der...

- A idźże w pszeniczkę, bo jeszcze zielona,
Jeszcze i za tydzień nie będzie koszona.
- Nim przeniosę graty, dzieci,
To i tydzień jak nic zleci.
Der, der, der, der, der, der...

- A idźże w ten jęczmień, w jęczmień ten zielony,
Jeszcze i za miesiąc nie będzie koszony.
- Kiedy jęczmień wąsem rusza,
Aż truchleje we mnie dusza.
Der, der, der, der, der, der...

- A idźże w te owsy, co się późno kłoszą,
Stamtąd cię kosiarze nieprędko wypłoszą.
- Kiedy owies trzęsie kłosy,
Za kark mi natrzęsie rosy.
Der, der, der, der, der, der...
-
2010/08/07 22:57:30
Wow! Zdjęcie derkaczowi zrobić to nie lada wyczyn! W Krynicy słyszałam podobny głos w nocy, latem, dzień w dzień ale nie jestem pewna czy to był tajemniczy derkaczyk, bo trzcin tam nie było i bagien, tylko zarośla i chaszcze. A i nie wiem, ale raczej one w górach chyba nie występują.
-
2010/08/08 08:07:36
Kruczunio
Trzcin derkacz nie potrzebuje. Woli łąki.
W Bieszczadach występuję, więc licho wie, może i w krynickich łąkach sobie derkać ;-)
A zdjęcie to bardzo mi się podoba :-)